Asystencja osobista daje mi wolność 2026-09-09
Śląskie
Asystencja osobista to nie luksus ani dodatkowe udogodnienie. Dla osób z niepełnosprawnościami może oznaczać niezależność, podmiotowość i możliwość decydowania o własnym życiu. Korzystam z niej po raz pierwszy i dopiero teraz w pełni widzę, jak ogromną różnicę potrafi zrobić zwykłe wyjście na kawę, zakupy czy do kina bez konieczności angażowania najbliższych.Już ponad rok trwają prace legislacyjne nad rządowym projektem ustawy o asystencji osobistej. Jej dotychczasową drogę można w skrócie przedstawić następująco: przygotowanie projektu i konsultacje społeczne, skierowanie go do Sejmu i prace w podkomisjach nadzwyczajnych, kolejne poprawki, a następnie ponowne skierowanie projektu do dalszych prac. I właśnie na tym etapie wszystko utknęło. Opóźnia to wejście w życie ustawy, na którą tak bardzo czekają osoby z niepełnosprawnościami. Ustawy, która zapewniałaby stałe prawo do asystencji osobistej, zamiast uzależniać dostęp do niej od grantowych czy uznaniowych programów, które w jednym roku są dostępne, a w kolejnym ich przyszłość pozostaje niepewna.Projekt przewiduje również możliwość swobodnego wyboru asystenta. Jednak dla nas, osób z niepełnosprawnościami, najważniejsze jest coś jeszcze: niezależność. W tym roku po raz pierwszy korzystam z programu „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością” dla jednostek samorządu terytorialnego – edycja 2026. Odmiana, której dzięki temu doświadczyłam, a przede wszystkim poczucie niezależności, uświadomiły mi, jak ważna i znacząca jest asystencja osobista.Gdybym miała powiedzieć, co dała mi przede wszystkim, odpowiedziałabym: wolność. Nie chodzi o to, że bez asystentki tej wolności nie miałam. Z nią jest ona jednak inna. To spacery po mieście, kawa i coś dobrego, wypad do kina, galerii handlowej czy na mniejsze i większe zakupy. Nie ma znaczenia, że osoba, która wcześniej była dla mnie obca, musi nakarmić mnie czymś słodkim w miejscu publicznym. Nie ma znaczenia, że pomaga mi przymierzyć ubrania, które mi się podobają i które chcę kupić. Nie ma znaczenia nawet to, że ostatecznie to ona płaci moimi pieniędzmi, wyciągniętymi z mojej torebki i portfela. Decyzje nadal należą do mnie.Oczywiście wciąż uwielbiam wspólne wypady i zakupy stacjonarne z moją mamą. Jednak te odbywane z pomocą asystentki dają mi ogromne poczucie niezależności, podmiotowości i satysfakcji. Możliwość spędzania czasu inaczej niż zwykle również jest wielkim plusem – i to, moim zdaniem, obustronnym. Dla osoby z niepełnosprawnością oznacza odmianę i nowe doświadczenia. Dla opiekuna – czas dla siebie, odpoczynek albo możliwość załatwienia własnych spraw.Nawet jeśli czasem zostajemy z asystentką w domu, bo i tak się zdarza, to nadal jest to nasz czas. Czas na rozmowy, ploteczki, zabawne i ciekawe gry. W tym wspólnie zorganizowanym czasie czuję się też dobrze zaopiekowana. Picie, jedzenie, toaleta – od początku nie miałyśmy z tym problemu. Otwarcie mówiłam, czego potrzebuję i jak należy mi pomóc. Bo właśnie tak powinno to działać. I działa, z czego jestem bardzo zadowolona. Nawet moja niewyraźna mowa, która na początku znajomości, przy „pierwszym słuchu ucha”, może być trudna do zrozumienia, nie okazała się żadną przeszkodą.Asystencja osobista to niezwykle istotny temat, którego nie można spychać na margines ani pomijać. Każda osoba, także osoba ze szczególnymi potrzebami, zasługuje na poszanowanie swoich praw i godności oraz na pełne uczestnictwo w życiu społecznym i kulturalnym. Mówi o tym również Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych. Asystencja osobista może sprawić, że te prawa nie pozostaną jedynie zapisami na papierze, lecz staną się częścią codziennego życia. Tu nie ma i nie powinno być żadnych wątpliwości.Anna Tomanek - absolwentka Uniwersytetu Opolskiego, gdzie ukończyła studia I i II stopnia na kierunku socjologia. Pracuje w Kędzierzyńsko-Kozielskim Parku Przemysłowym. Jest wolontariuszką Fundacji PARK oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji. Swoje obowiązki zawodowe wykonuje przy komputerze, pisząc na klawiaturze nosem. Jest autorką książki „Moje życie z porażeniem 4K”, o której napisaniu od dawna marzyła. Publikacja łamie stereotypy, otwiera oczy i pozwala spojrzeć na życie z zupełnie innej perspektywy.

Źródło niepełnosprawni.pl
Ocena: 0
Wyświetleń: 62 Dodał(a): zibi2