Ogłoszenie:

Natalia Partyka: Nie drażni mnie, gdy ktoś zerka

dodano: 2019.02.11 ważne do: 2023.11.23 wyświetleń: 72
Szczegóły ogłoszenia:
Nie pasuję do obrazka, co? Wcześniej niepełnosprawni kojarzyli się z ludźmi smutnymi, biednymi i załamanymi. A to chyba największa krzywda, jaką można nam zrobić – mówi Michałowi Kołodziejczykowi Natalia Partyka, 29-letnia czterokrotna mistrzyni paraolimpijska w tenisie stołowym.


Środowisko sportowe długo traktowało panią tylko jako ciekawostkę?

Długo. Czasami dzieje się tak nawet dzisiaj. Nie ma co czarować – wyróżniam się na turniejach dla osób pełnosprawnych. Na samym początku inni zawodnicy są ciekawi, zastanawiają się, kim jestem, co robię między nimi.


Drażni to panią?

Starałam się nie zwracać na to uwagi, chociaż miałam dość. Ludzie czasami przeginają, w różne strony. Większość przeciwniczek już się ze mną oswoiła, ale ?w nowym miejscu ciągle wzbudzam zainteresowanie. Na szczęście krótkie: podejdą, zobaczą, sprawdzą i tyle. Nie drażni mnie to, że ktoś zerka. Nie mam ręki, ?a uprawiam sport. To chyba normalne, że ktoś patrzy, jak widzi coś wyjątkowego. Na zawodach dla niepełnosprawnych są większe ciekawostki, wtedy sama się przyglądam i pytam. Czasami dochodzę do wniosku, że to, co mnie spotkało, to jakiś drobiazg. Za każdym razem na igrzyskach paraolimpijskich chłonę historie innych zawodników i myślę, jakie mam szczęście. ?Ci ludzie są niesamowicie silni, ich droga do sukcesu wymagała niewiarygodnej wytrwałości i wiary. Wydaje się, że niektórzy dostali od losu za dużo ciosów jak ?na jednego człowieka. Te historie są budujące, ?ale czasami mam wrażenie, że ze swoją niepełnosprawnością nie pasuję do grona tych herosów.
 

A pani miała kiedyś pretensje do losu? Zadawała pani sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało?

Nie przypominam sobie takich chwil. Nie siedziałam ?i nie dołowałam się takimi pytaniami. Szybko się zaakceptowałam. Może na początku trochę wstydziłam się, że nie mam ręki, ale z każdym rokiem radziłam sobie coraz lepiej. Nigdy nie pytałam: czemu ja?, doszłam do wniosku, że od takich pytań ręka mi nie urośnie. Chociaż ostatnio dowiedziałam się, że jest na to szansa – córeczka trenera, który prowadzi mnie ?w siłowni, podeszła do mnie, wystrzeliła serię pytań obowiązkowych, a później stwierdziła, że nie warto się martwić, bo pewnie ręka mi odrośnie. Spokojnie czekam.
 

Ma pani dystans do swojej niepełnosprawności?

Fartuszka z tyłu nie zawiążę, ale rzadko gotuję. Dwóch kaw też nie przyniosę naraz, mam dwa razy więcej chodzenia. Ostatnio odkryłam jeszcze jedną rzecz – nie mogę grać na PlayStation. Palców mi brakuje, pada nie ogarniam. Bardzo nad tym ubolewam, nie wiem, czy pisać do producenta, żeby zrobił dla mnie jakiś specjalny sprzęt, który miałby więcej przycisków z lewej strony.


Czyli ma pani dystans.

Tak naprawdę to się go uczyłam. Dużo dało mi przebywanie z innymi osobami niepełnosprawnymi od dziecka. Widziałam 20-, 30- czy 40-latków, którzy drogę wyrabiającą dystans mieli już za sobą, podłapałam to od nich. Później obracałam się w gronie znajomych, dla których moja niepełnosprawność nie była żadnym problemem, mogliśmy z niej pożartować. Wszyscy wiedzieli, że po jakimś głupim tekście raczej się zaśmieję, a na pewno nie obrażę.


Denerwuje panią, kiedy ktoś próbuje pani w czymś pomóc?

Ludzie często myślą, że z czymś sobie nie poradzę, ?ale chęć pomocy mnie nie drażni. Nie muszę za wszelką cenę na każdym kroku udowadniać, że nie potrzebuję wsparcia. Jestem kobietą, jak ktoś mnie puszcza ?w drzwiach, to idę i nie mam z tym problemu, nie myślę o swojej niepełnosprawności. Najgorzej jest, jak ktoś się narzuca i wychodzi jakiś klops. Wie pan, ja mówię, że ja, on, że on, i zaczynamy się szarpać.

Kontakt
Natalia Partyka: Nie drażni mnie, gdy ktoś zerka
( Pokaż na mapie)
Kontakt
Podziel się:
Dodawanie komentarza
Dodawanie komentarza Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Aktualności Archiwum aktualności
Reklama
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.