Ogłoszenie:

Darmowa pomoc ?

dodano: 2017.10.02 ważne do: 2023.06.08 wyświetleń: 190
Szczegóły ogłoszenia:
Prawo i Sprawiedliwość rozważa pozbawienie organizacji pozarządowych możliwości prowadzenia punktów nieodpłatnego wsparcia prawnego.


Zdaniem niektórych posłów partii rządzącej część NGO stworzyła sprytny mechanizm, który pozwala na finansowy drenaż istniejącego od 2016 r. systemu. Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z 5 sierpnia 2015 r. o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej (Dz.U. z 2015 r. poz. 1255) dotacja na udzielanie porad prawnych (zadanie zlecone przez rząd) jest wydatkowana w 97 proc. na wynagrodzenia adwokatów i radców prawnych, mających podpisaną umowę na świadczenie usług z wybranym powiatem lub na rzecz wyłonionej organizacji pozarządowej. Pozostałe 3 proc. przeznaczane jest na pokrycie kosztów obsługi organizacyjno-technicznej zadania.

Darowizny dla organizacji

Jak zwracają uwagę przedstawiciele PiS, zdarza się, że NGO omijają te przepisy. Co prawda, wypłacają na poczet umów 97 proc. otrzymanej dotacji, ale jednocześnie mają żądać od adwokatów i radców prawnych, z którymi podpisują umowę, zobowiązania do comiesięcznego płacenia składek członkowskich na cele stowarzyszenia – i to nawet w wysokości 20–40 proc. wynagrodzenia.

– Prowadzi to do sytuacji, w której adwokat lub radca prawny nie otrzymuje zagwarantowanego w ustawie wynagrodzenia, ponieważ jest ono przejmowane przez zarząd stowarzyszenia na cele często inne niż świadczenie nieodpłatnej pomocy prawnej – przykładowo kursy, szkolenia, wyjazdy. Jednocześnie ustanowiony przez ustawę przymus pośrednictwa w świadczeniu pomocy prawej przez stowarzyszenia powoduje, że większość adwokatów lub radców prawnych, nie mając innego wyboru, zgadza się na zaproponowane warunki – twierdzi poseł PiS Adam Ołdakowski w interpe
Dlatego pojawia się propozycja ukrócenia tej rzekomej patologii. Jak? Albo przez zapisanie w znowelizowanej ustawie wyraźnego zakazu dla dalszych praktyk tego typu (by zawieranie umów nie było uzależnione od wpłacania składek członkowskich lub darowizn), albo całkowite wykreślenie organizacji pozarządowych z katalogu podmiotów zaangażowanych w świadczenie darmowej pomocy prawnej. Wówczas wszystkich 1,5 tys. punktów byłoby prowadzonych przez adwokatów i radców prawnych wyznaczanych przez okręgowe rady adwokackie i okręgowe izby radców prawnych.



Jak wskazują nasi rozmówcy z PiS, okazja do dyskusji nad reformą już jest. W sierpniu prezydent Andrzej Duda złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy, przygotowany wspólnie z resortem sprawiedliwości i Instytutem Wymiaru Sprawiedliwości. Proponowane zmiany mają na celu przede wszystkim rozszerzenie kręgu osób uprawnionych do otrzymania darmowej porady prawnej (m.in. bezrobotni, niepełnosprawni) czy dopuszczenie mediacji i poradnictwa obywatelskiego jako jednych z form świadczonej pomocy.

Prezydencki projekt wprowadza także listę organizacji, które mogłyby ubiegać się o udzielanie nieodpłatnej pomocy prawnej. – Lista taka byłaby prowadzona przez właściwego wojewodę, który – kierując się określonymi w ustawie kryteriami – wpisywałby daną organizację na listę bądź ją z niej wykreślał – informuje nas MS. Wspomniane kryteria to np. co najmniej dwuletnie doświadczenie w udzielaniu informacji i porad prawnych, posiadanie umowy zawartej z adwokatem, radcą prawnym lub doradcą podatkowym oraz gwarancja należytego wykonania zadania (w tym zobowiązanie do poufności).

– Być może trzeba się zastanowić nad zaostrzeniem tego projektu i skończyć z fikcją, że oddajemy część punktów w ręce organizacji pozarządowych – wskazuje nasz rozmówca z PiS. Postulat ten popierają także niektórzy działacze Kukiz’15.

 
Kontakt
Darmowa pomoc
( Pokaż na mapie)
Kontakt
Podziel się:
Dodawanie komentarza
Dodawanie komentarza Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Aktualności Archiwum aktualności
Reklama
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.