Ogłoszenie:

Ukarany za to, że pracuje.

dodano: 2019.02.04 ważne do: 2023.11.23 wyświetleń: 273
Szczegóły ogłoszenia:
Tomasz Sysło został ukarany za to, że pomimo swojej niepełnosprawności ciężko pracuje i zarabia pieniądze. Musi zwrócić ponad 7 tys. złotych renty, bo pracodawca w jednym miesiącu przez przypadek przelał mu podwójną pensję. - Jesteśmy karani za to, że zaczynamy być aktywni - mówi WP Sysło.
 

Tomasz Sysło ma 46 lat. Od 28 porusza się na wózku. Jest malarzem i znanym we Wrocławiu społecznikiem. Pomaga dzieciom w hospicjum.

Pan Tomasz jest aktywny zawodowo, pracuje od wielu lat. - W związku z tym moja renta została obniżona do najniższej w wysokości 623 złotych miesięcznie - wyznaje WP. W 2017 roku, kiedy pracował na umowę o pracę, pracodawca popełnił błąd. - Ktoś, kto wypłacał pensje pomylił się i w lutym 2017 roku dostałem dwie wypłaty. Przekroczyłem ten próg, na który ZUS pozwala przy pobieraniu świadczeń od państwa - mówi WP.

W październiku 2018 roku dostał pierwsze pismo od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pan Tomasz musi zwrócić wszystko, co otrzymał od państwa w 2017 roku. W styczniu przyszła już informacja o wszczęciu egzekucji zadłużenia. Łącznie musi spłacić 7508,56 zł. - Zostałem zaskoczony tym, że muszę zwrócić całą rentę za 2017 rok - mówi mężczyzna. Pieniądze od państwa przeznaczał głównie na leki.

 

Mężczyzna podkreśla, że problem nie dotyczy tylko jego i sprawę należy potraktować dużo szerzej. - Problem jest w systemie. Osoba niepełnosprawna pobiera rentę, czyli świadczenie od państwa, które pozwala na zakup leków, rehabilitację, zaopatrzenie ortopedyczne. Jeśli ta osoba nie pracuje, to jest wszystko okej. Ale jeśli zaczyna pracę, zarabia pieniądze - nagle zaczynają się dziwne ograniczenia. Osoba niepełnosprawna nie może za dużo zarobić. To jest moment, w którym ZUS stwierdza, że te świadczenia trzeba ograniczyć albo w ogóle zawiesić - mówi mężczyzna.

- Jesteśmy karani za to, że zaczynamy być aktywni, przy czym płacimy podatki i odprowadzamy składki. Ale ZUS mówi: skoro jesteś aktywny, to my ci zabierzemy te świadczenia, bo może nie są ci potrzebne. A jest przeciwnie, te pieniądze są bardzo potrzebne. Bo każdy pieniądz, który wspiera osobę niepełnosprawną się liczy - tłumaczy pan Tomasz.

I mówi nam, że istnieją nawet specjalne portale, na których doradza się, jak ukryć przed ZUS to, że się pracuje. Ponadto niepełnosprawni wręcz zatrudniają się na czarno, żeby nie stracić świadczeń. - Wiele osób niepełnosprawnych ma z tym problem. Są aktywni, pracują, ale cały czas muszą się pilnować - dodaje.

 

Wyprzedaje obrazy, zorganizował zrzutkę

Mężczyzna potrzebuje pieniędzy na spłatę długu. Zaczął od wyprzedawania swoich obrazów. "Kochani, wyprzedaje swoje obrazy. Wszystkie. Potrzebuję pieniędzy na to, by spłacić zobowiązania wobec ZUS. Kto chętny na fajne, kolorowe, proszę o kontakt. Pomóżcie mi. To bardzo trudne pisać taką prośbę tutaj. Obrazów jest ponad 40, różne formaty..." - napisał na Facebooku.

Później zorganizował zrzutkę. Zebrał już połowę kwoty. Przyznaje, że bardzo cieszy się, że ludzie mu pomagają.

W czwartek wybrał się także do ZUS-u. - Pani była bardzo miła, pomocna. Spisaliśmy protokół i prośbę o wstrzymanie egzekucji. Dostałem mnóstwo papierów do wypełnienia. Sprawa jest w toku - mówi Tomasz Sysło.

Kontakt
Ukarany za to, że pracuje.
( Pokaż na mapie)
Kontakt
Podziel się:
Dodawanie komentarza
Dodawanie komentarza Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Aktualności Archiwum aktualności
Reklama
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.