efektum
Bydgoskie szkoły a niepełnosprawna młodzież. \"Potrzebujemy więcej możliwości\" 2020-02-04
Kujawsko-pomorskie, Bydgoszcz
Każdy nastolatek długo głowi się nad wyborem szkoły średniej. Niepełnosprawny ma podwójny problem: nie dość, że musi wybrać kierunek kształcenia, to także znaleźć szkołę, po której da radę się poruszać. A to zadanie trudne.

Coraz więcej młodych niepełnosprawnych osób rezygnuje z nauczania indywidualnego w domu, a zaczyna chodzić do normalnych szkół. Gdy miałam wybrać miejsce dalszego rozwoju, stanęłam przed ogromnym problemem. Moja przyszłość zależała od dostosowanego budynku, a nie wybranego kierunku czy pasji.

Zwiedziłam bydgoskie szkoły

Chciałam chodzić do liceum bądź technikum, w którym nie będę zależna od swojej mamy czy obcych ludzi. Na pierwszy ogień pojechałam zobaczyć technikum TEB Edukacja. Placówka z windą, wyrozumiałymi nauczycielami w centrum miasta, która ma wiele różnorodnych kierunków, lecz... przestrzeń na korytarzach czy też salach była ograniczona. Jako osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim musiałam się cofać, gdzie było więcej miejsca lub wjeżdżać do sal.

Kolejnym strzałem był Zespół Szkół Ekonomiczno-Administracyjnych. Niestety szkoła okazała się niedostosowana, co jest dużym minusem, gdyż to miejsce gromadzi niesamowitych, mądrych ludzi, a niepełnosprawni nie mają tam szans.

Zespół Szkół Mechanicznych nr 1 również nie jest otwarty dla osób niepełnosprawnych. Kilka pięter, a brak windy powoduje, że nie znajdziemy tam osoby na wózku mimo wielu ciekawych kierunków, które oferuje.

REKLAMA

Interesujące kierunki posiada też Zespół Szkół Handlowych. Kiedy rozmawiałam z nauczycielką w kwietniu dwa lata temu, zapewniano mnie, że szkoła jest przygotowana na osoby niepełnosprawne – nie sprawdzałam, gdyż przyszła praca po którymkolwiek kierunku w tej placówce nie byłaby łatwa i przystosowana pod moją niepełnosprawność. Jednakże osoba chodząca tam całkowicie zaprzeczyła, że jest to szkoła przyjazna osobom z chorobami. W końcu trafiłam do XV Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Mistrzostwa Sportowego w Fordonie i tu się nie zawiodłam. Szkoła dostosowana, z windą, podjazdem. Nauczyciele i dyrekcja są wyrozumiali i pomocni dla takich osób, a przy okazji liceum ma ciekawe kierunki. Minusem są jedynie wysokie krawężniki dookoła szkoły i brak możliwości wejścia na basen, do którego można dostać się tylko po schodach – nie ma tam jeszcze windy.

Wciąż jest dużo do zrobienia

Obserwując dzisiejsze społeczeństwo, nie da się nie zauważyć osób z niepełnosprawnościami. Częściej chcą one wychodzić do ludzi i przestać być traktowane jako „inne”, lecz co z tego, jeśli w nawet tak dużym mieście, jakim jest Bydgoszcz, jest tyle niedostosowanych szkół? Można wymienić jeszcze więcej takich miejsc, a przecież niepełnosprawni też chcą się uczyć w kierunku, który lubią, którym się pasjonują. Miasto zdecydowanie powinno coś z tym zrobić, gdyż nie każdy ma możliwość dojechać na obrzeża, by móc chodzić do liceum, które przecież nie dogodzi wszystkim.

Ocena: 0
Wyświetleń: 46 Dodał(a): zibi2
Komentarze