efektum
Seniorzy i niepełnosprawni. Dlaczego wielu z nich nie wychodzi z domu? 2019-12-05
Mazowieckie
Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo przestrzeń publiczna może sprzyjać lub utrudniać funkcjonowanie osób niepełnosprawnych i starszych. Zależy od niej nie tylko to, czy będzie mniej wypadków i upadków, ale i to, czy będą w ogóle wychodzić z domu. Poznaj kilka patentów na przestrzeń przyjazną dla wszystkich.

Rozwiązania, które nie mają większego znaczenia dla osób sprawnych (np. winda zatrzymująca się co drugie piętro lub jej brak) sprawiają, że seniorzy i osoby niepełnosprawne stają się więźniami we własnym domu, a jeśli go opuszczają, narażają się na urazy i wręcz upokorzenia. Problem jest znacznie szerszy niż tylko podjazdy dla wózków i poręcze.

– Warto pamiętać, że problemy związane z ostrością widzenia, postrzeganiem kontrastu, nadwrażliwością na światło wpływają na orientację w terenie. Przestrzenie naszpikowane reklamami czy leki mogą wywoływać u seniorów dezorientację, kłopoty z odnalezieniem się w przestrzeni – zwraca uwagę dr inż. arch. Iwona Benek z Fundacji Laboratorium Architektury 60 +.

Ale to jedne z wielu problemów, które są udziałem starzejącej się populacji. Dla przykładu:

  • Problemom kardiologicznym (na przykład powszechnej w Polsce niewydolności serca) oraz cukrzycy towarzyszy większa męczliwość, a zatem niemożność pokonania nawet niewielkich dystansów bez odpoczynku. W tych chorobach mogą się także zdarzać zaburzenia równowagi i widzenia.
  • Problemy neurologiczne (np. łagodne zaburzenia poznawcze) i zaburzenia psychiczne (np. depresja) mogą skutkować podatnością na gubienie się, niedostrzeganiem istotnych oznaczeń, spowolnienie reakcji (np. na zmieniające się światło) oraz kłopoty z koordynacją ruchową (większa podatność na upadki).
  • Problemy ze wzrokiem powodują nieodróżnianie niewyraźnych lub nieoświetlonych konturów (np. krawężnika).
  • Problemy neurologiczne, gastrologiczne oraz u mężczyzn – z prostatą, u kobiet – choroby ginekologiczne, skutkują koniecznością częstych wizyt w toalecie.

Przyjazna dla wszystkich przestrzeń powinna być zaprojektowana z uwzględnieniem tego rodzaju uciążliwości jej użytkowników.

Miejsce superważne: toalety

Mało kto myśli w kontekście przyjaznych dla wszystkich przestrzeni publicznych o sieci nie tylko dostępnych, ale i odpowiednio oznakowanych i zaprojektowanych toalet.

-Toalety są niezwykle ważnym elementem architektury miasta. Musimy zdawać sobie sprawę, jak duże mają przełożenie na nasze zdrowie. Rzeczywistość jest taka, że wiele osób starszych boi się wychodzić z domu, bo martwi się o dostępność toalety podczas pobytu poza domem. A kiedy już wyjdą, często nie piją wody w obawie o brak możliwości skorzystania z toalety – podkreśla dr inż. architektury Agnieszka Labus z Fundacji Laboratorium Architektury 60+.

Powstrzymywanie się od picia to z kolei narażanie się na problemy z równowagą, zaburzenia rytmu serca i w konsekwencji m.in. ryzyko upadku, który dla osób starszych jest jednym z najistotniejszych czynników ryzyka śmierci.

Zbyt często dostępne toalety są nie tylko brudne, ale i tak urządzone, że osoba z niepełnosprawnością ma kłopot ze skorzystaniem z niej – na przykład drzwi są zbyt ciężkie, kabiny zbyt małe, brakuje nakładek do siedzenia.

Brak reklam i odpowiednie oświetlenie na wagę uniknięcia upadku

W Szwecji wiele lokalnych samorządów zakazuje umieszczania reklam na chodnikach oraz na wysokości głowy przechodniów. Dlaczego? Dla osób starszych, których percepcja przestrzeni przeładowanej bodźcami może się z wiekiem pogarszać, stanowią tego rodzaju reklamy dodatkowe problemy, które mogą wprowadzają w dezorientację i narażają na ryzyko upadku czy zgubienia się.

W tym kontekście konieczne jest również odpowiednie oświetlenie traktów komunikacyjnych oraz dodatkowe oświetlenie w miejscach takich jak przejście dla pieszych, zejście do podziemia itp. Schody powinny być nie tylko doświetlone, ale i mieć wyraźne oznaczenia krawędzi stopni, zaś poręcze instalowane nie tylko przy schodach, ale wszędzie tam, gdzie zmienia się powierzchnia (np. na łagodnych wzniesieniach chodnika).

Przejścia dla pieszych

Zgodnie z danymi Komendy Głównej Policji najliczniejszą grupę wiekową wśród zabitych w wypadkach drogowych stanowiły w 2018 roku osoby powyżej 60. roku życia (949 osób). Seniorzy stanowią też największą grupę wśród poszkodowanych pieszych (zarówno zabitych, jak i rannych), a najwięcej wypadków z udziałem pieszych zdarza się na przejściach dla nich. Zdaniem Fundacji w wielu miastach wciąż na przejściach brakuje odpowiedniej sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej.

- W wielu miejscach światła na przejściach dla pieszych zmieniają się zbyt szybko – warto byłoby wyposażyć je w widoczny licznik, żeby piersi widzieli ile mają czasu na znalezienie się po drugiej stronie jezdni. Mogą to być też sygnały dźwiękowe. Natężenie i prędkość ruchu ulicznego stanowi poważną przeszkodę dla starszych mieszkańców i często jest przyczyną rezygnowania z wyjścia z domu bez osoby towarzyszącej – zwraca uwagę Agnieszka Labus.

Ale to niejedyne grzechy. Z perspektywy osoby niepełnosprawnej, także z powodu wieku, przejść dla pieszych jest po prostu za mało. Ponadto powinno być więcej wysepek na jezdniach oraz pasków antypoślizgowych przed zejściem na jezdnię.

Ławeczki i oraz miejsca do wypoczynku

Przejście kilkuset metrów dla zdrowej osoby to żaden problem. Dla osoby starszej czy niepełnosprawnej ruchowo z różnych powodów ten sam odcinek to wyzywanie. Dlatego tak potrzebne są ławeczki, na których można odpocząć. Nic dziwnego, że dla wielu seniorów spacerowanie, nawet niedaleko domu, jest szczególnie trudne, skoro nie mogą tego zrobić. Ale ławka ławce nierówna.

– To, że ktoś zaprojektuje ławkę w jakimś miejscu, to nie znaczy, że ktoś będzie chciał na niej usiąść. Prawda jest taka, że niejednokrotnie miejsca siedzące dla osób starszych są niefunkcjonalne – pozbawione oparć, nie mają podłokietników, które ułatwiają wstawanie, nie zapewniają integracji z osobą na wózku – zauważa dr inż. arch. Agnieszka Labus.

Chodniki: zbyt często spacer z przeszkodami

Wąskie, popękane, zatłoczone, z wysokimi krawężnikami i brakiem podjazdów dla wózków stanowią potencjalne zagrożenie, a przez to ograniczają osobom starszym możliwość spacerowania. Często piesi muszą dzielić przestrzeń chodnika z zaparkowanymi na nim samochodami, co może stanowić utrudnienie np. dla osób wspomagających się chodzikami, poruszających się na wózkach czy osób niewidomych.

– Nadrzędne hasło Barcelony to: „Nie dla samochodów, tak dla pieszych”. I to jest świetne, bo wszechobecne samochody nie dość, że psują nam charakter przestrzeni pod względem ładu, to jeszcze zabierają funkcjonalność – mówi specjalistka.

Ale nie wystarczy tylko równy i odpowiednio szeroki chodnik, by można było mówić o tym prawidłowym dla każdego. Projektując chodnik, należy wziąć pod uwagę także potrzeby osób niewidomych i niedowidzących, a należy pamiętać, że wraz z wiekiem wiele osób dołącza się do tej grupy. Dlatego czasami atrakcyjne wizualnie powierzchnie, które jednak nie mają elementów wyraźnie rozgraniczających przestrzeń chodnika od krawędzi jezdni czy przystanku, są dla tej wcale niemałej grupy osób po prostu niebezpieczne: zagrażają ich zdrowiu.

Tereny zielone i dbałość o pamięć

Doskonałym miejscem do odpoczynku dla osób z niepełnosprawnościami są parki. Z nimi jednak w Polsce krucho.

– Często są źle oświetlone, źle utrzymane i posiadają przeszkody uniemożliwiające swobodne korzystanie z nich:

Ocena: 0
Wyświetleń: 377 Dodał(a): zibi2
Komentarze