efektum
Jedyne takie radio! Tu niepełnosprawni intelektualnie i seniorzy razem rozkwitają 2022-06-10
Śląskie

Rozmówcy, szczególnie ci bardziej znani artyści, są czasem zaskoczeni pytaniami, które zadają im dziennikarze Radia SoVo. Dla wielu z nich to często pierwszy kontakt z osobami z niepełnosprawnością.

Radio SoVo to internetowe radio tworzone przez seniorów i osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Ma 30 oddziałów w całej Polsce – 15 prowadzonych przez seniorów i 15, gdzie dziennikarzami są osoby z niepełnosprawnością intelektualną.

W założeniu w każdym oddziale miało być po pięciu dziennikarzy – i jest – ale często jest o wiele więcej, jak np. w Olsztynie, gdzie pracuje ich razy więcej, bo tylu było chętnych seniorów.

Coś więcej niż radio

– Zawsze szukałam czegoś nowego, jeszcze pracując jako nauczycielka matematyki, a potem także na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Gdy pojawiła się możliwość wzięcia udziału w projekcie Radia SoVo, ucieszyłam się, bo to dało nam szansę na pozyskanie sprzętu. Ale teraz nie tylko to się liczy, choć dzięki temu nauczyłam się wielu nowych rzeczy – mówi Urszula Barbara Struś z oddziału Radia SoVo przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Nysie. Ma 67 lat.

Przyznaje, że nigdy nie bała się nowych technologii, wręcz przeciwnie. – Radio SoVo wprowadziło coś nowego w moje życie. Komunikatywna byłam zawsze, ale jednak miałam opory, żeby podejść do obcej osoby. Teraz tego nie ma, wokół jest wiele fantastycznych osób, z którymi współpracujemy.

Właśnie jest w Krynicy Morskiej, gdzie przypadkiem spotkała pasjonata roweru. – Zaczął od Szczecina, objechał całą Szwecję, aż po cały pas nadbrzeżny z granicą rosyjską. Wykorzystałam więc to spotkanie, by opowiedział nam o swojej pasji i podróży – mówi. – Czas mija, a umiejętności rosną. Staramy się coraz bardziej profesjonalnie robić nasze audycje.

Z powodzeniem, bo oddział Radia SoVo w Gniewie w 2021 r. dostał nawet nagrodę burmistrza za działalność społeczną na rzecz lokalnej społeczności. Montażem audycji zajmuje się tam 81-letni pan Ryszard.

Duma z legitymacji prasowej

– Najważniejsze w naszym projekcie jest to, że grupy do tej pory wykluczone albo ze względu na wiek, albo ze względu na niepełnosprawność mogły poczuć się ważne, docenione i pełnią funkcję nauczycieli innych, bo dziennikarz jest trochę „nauczycielem”, przekazując wiedzę o świecie. Dzięki temu osoby te poczuły się potrzebne – mówi Magdalena Janczewska, redaktor naczelna Radia SoVo z Fundacji Pro-Cultura.

– Są dumni z legitymacji prasowych, nauczyli się otwartości, wyrobili instynkty dziennikarskie, do tego stopnia, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną z oddziału w Kędzierzynie-Koźlu, gdy tylko zobaczyli, że coś dzieje się „na mieście”, pobiegli tam z mikrofonami. Nawet nie zdążyli ustalić tego z liderką – dodaje.

Każdy oddział radia, w którym dziennikarzami są osoby z niepełnosprawnością intelektualną, ma swojego lidera.

– Ten projekt pozwala przełamać bariery osobom z niepełnosprawnością intelektualną. Po dwóch latach pracy w radiu te osoby są bardziej pewne siebie, mniej obawiają się kontaktu z innymi, rozwijają swoje kompetencje cyfrowe poprzez tworzenie audycji – mówi Dawid Klein, lider oddziału radia w Tczewie.

Zespół dziennikarzy tworzą tam uczestnicy warsztatu terapii zajęciowej Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Jednym z nich jest Andrzej Stolarek. W radiu m.in. przeprowadza wywiady i jest lektorem.

– Czytam ze zrozumieniem informacje z kartki podczas audycji – mówi. – Przeprowadziłem wywiad z Rafałem Brzozowskim przed Eurowizją w zeszłym roku. Przeprowadziłem też wywiad z Krystianem Ochmanem przed Eurowizją w tym roku. To było moje marzenie. Od samego początku, jak tylko Krystian Ochman śpiewał w Voice of Poland bardzo lubiłem go słuchać. Podziwiam jak on śpiewa. Bardzo podoba mi się taka muzyka – mówi Andrzej Stolarek.

Ekipa radia SoVo z oddziału w Tczewie była jedną z redakcji obecnych na preeliminacjach do Eurowizji.

Pytania nie zawsze sztampowe

– Nasi rozmówcy, szczególnie ci bardziej znani artyści, są czasami zaskoczeni pytaniami, które zadają nasi dziennikarze. Są inne, niż te, które znają zazwyczaj z wywiadów. Kiedyś w rozmowach zakulisowych przed wywiadem padło pytanie: „Co pan lubił jeść jako dziecko”. Te pytania są dla nich zaskakujące, ale od razu wprowadzają bardziej bezpośrednią atmosferę w rozmowę. Dla wielu z nich to prawdopodobnie często pierwszy kontakt z osobami z niepełnosprawnością – opowiada Dawid Klein.

Magdalena Janczewska podkreśla, że założeniem projektu od samego początku było unikanie w radiu polityki czy kwestii światopoglądowych. – Chcemy przekazywać dobre, pozytywne wiadomości – podkreśla.

Projekt, który finansowany jest z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, ma zakończyć się we wrześniu 2022 r., po dwóch latach działania. Nie wiadomo, czy Radio SoVo przetrwa, choć wszyscy, którzy zakosztowali dziennikarskiej pracy, bardzo by tego chcieli.

– Teraz intensywnie szukamy finansowania, by radio mogło działać. Liczymy, że się uda – mówi Magdalena Janczewska. – Po prostu nasi seniorzy i osoby z niepełnosprawnością intelektualną rozkwitli w tym projekcie. A to jest bezcenne.

– Na pewno będę dalej robić audycje i umieszczać je na stronie, niezależnie od wszystkiego – podkreśla Urszula Barbara Struś.

Ocena: 0
Wyświetleń: 177 Dodał(a): zibi2