efektum
Niepełnosprawni reprezentanci Polski trafili do serc nowych kibiców. Czeka ich nagroda na Stadionie Narodowym 2021-09-21
Śląskie
Reprezentacja Polski w AMP Futbolu wywalczyła brązowy medal na EURO 2021, a dzień po tym wyczynie informacja obiega coraz szersze kręgi. Nasi herosi pokonali Rosję po tym jak w półfinale ograli nas Hiszpanie. Ale zdobyli serca kibiców i poszerzyli to grono o wiele tysięcy ludzi.
I o tym właśnie postanowiliśmy napisać. O rozwoju AMP Futbolu. Dyscypliny, na której dzięki poprzednim sukcesom naszych piłkarzy i świetnej promocji pojawiło się kilka tysięcy kibiców na stadionie Cracovii. Której półfinałowy mecz turnieju w telewizji obejrzało ponad 400 tysięcy ludzi!
Czytelników o słabych nerwach z góry przepraszamy za opisy trudnych momentów z życiorysów reprezentantów Polski. Czytacie na własną odpowiedzialność…
Życiowe historie wielu chłopaków doskonale już znacie. Wielu straciło nogę w wypadku samochodowym czy motorowym. Bramkarz Łukasz Miśkiewicz pracował w Kopalni Węgla Kamiennego w Knurowie. Dziewięć lat temu przy czyszczeniu jednej z maszyn ręka wpadła mu w machinę przypominającą skorupę ślimaka. Zaparł się i drugą ręką oderwał sobie tę, która już była wciągana i łamana. Gdyby nie to, cały zostałby zmielony.
Z Kubą Kożuchem (strzelcem zwycięskiego gola na 1:0 w meczu o trzecie miejsce z Rosją) wielokrotnie grałem w piłkę na osiedlowym boisku. Zaczął przychodzić do nas młody chłopaczek o kulach i kopać piłkę o siatkę, dołączył do gry z pełnosprawnymi, w różnym wielu, większość była od niego starsza. A on biegał o kulach jak szalony, z niesamowitą pasją i odwagą.
On z kolei stracił nogę w drastycznych okolicznościach. W jego mieszkaniu wzniecił się pożar, gdy miał 3 lata. Nie było już możliwości ucieczki z mieszkania, bo ogień zająć przedpokój. Wybudzony ze snu tata Kuby wystawił synka za okno, posadził na parapecie z drugiej strony i przywiązał do rynny. W ten sposób go uratował, ale sam skazał się na śmierć na oczach Kuby.
To straszne, przygniatające historie, które w tej drużynie się wręcz mnożą. Strata kończyny to trauma, na samo wyobrażenie wiemy, że to okropny cios i trudność. A chłopaki z reprezentacji AMP futbolu często powtarzają, że mogąc cofnąć czas, wcale by tego nie zrobili. Bo napisali nową historię życiową i sportową, której nie chcieliby zmazać.
A pomyślcie sobie ile życiowych historii osób po amputacjach usłyszał w tym czasie Marek Dragosz, selekcjoner reprezentacji. Pomógł wielu ludziom, których nie znał, odzyskać chęć do aktywnego życia. Siedzenie w fotelu i użalanie się nad swoją sytuacją byłoby czymś naprawdę zrozumiałym. Ale nie dla nich, nie dla tych wojowników.
Nieoceniona w tym wszystkim jest postać Mateusza Widłaka. Dekadę temu miał on tyle zapału, by zbudować w Polsce piłkę nożną dla niepełnosprawnych. Masy pracy wymagało poskładanie wszystkiego pod kątem organizacyjnym. Widłak miał serce, by tworzyć AMP futbol w Polsce od podstaw. Teraz zbierane są efekty tych wszystkich poświęceń. Zdobycie medalu na mistrzostwach Europy zorganizowanych we własnym kraju smakuje wyjątkowo.
Sztuka polegała na tym, by jednocześnie zachować dobrą atmosferę w rodzinie AMP futbolu, a jednocześnie pomnożyć zainteresowanie dyscypliną i samą reprezentacją Polski. To trudne zadanie, bo każdy niewłaściwy ruch śmierdziałby korporacją i burzeniem klimatu. Jednak zostały poczynione ku temu świetne kroki. Piłką nożną dla niepełnosprawnych zaczęli interesować się ludzie z dużymi nazwiskami.
A co za tym poszło - ich fani. Automatycznie społeczność AMP przez lata rosła w siłę, a to chociażby dzięki aktywności ambasadorów Kamila Grosickiego, Łukasza Fabiańskiego i Roberta Lewandowskiego, którego brand ’’RL9” zaczął także sponsorować reprezentację. Czytaj dalej pod linkiem: https://www.meczyki.pl/newsy/niepelnosprawni-reprezentanci-polski-trafili-do-serc-nowych-kibicow-cze...
Ocena: 0
Wyświetleń: 111 Dodał(a): zibi2
Komentarze