efektum
Dwa stopnie i cztery wymiary niepełnosprawności − rządowa strategia, która wzbudza niepokój 2021-02-15
Mazowieckie
Pod koniec 2020 roku do poradni psychologiczno-pedagogicznych trafił list z Ministerstwa Edukacji Narodowej, zapowiadający reorganizację, a wraz z nim dokument „Edukacja dla wszystkich”, który mimo pozytywnego brzmienia zasiał zamęt w środowiskach nauczycielskich. Wyjaśniamy, o co chodzi.

Dokument Edukacja dla wszystkich – ramy rozwiązań legislacyjno-organizacyjnych na rzecz wysokiej jakości kształcenia włączającego dla wszystkich osób uczących się, który wzbudził obawy pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznych, szkół i szkół specjalnych, jest jednym z dwóch dokumentów stanowiących podstawę reorganizacji systemu orzekania o niepełnosprawności. Drugi to Strategia na rzecz osób z niepełnosprawnościami na lata 2020−2030, którego oficjalna wersja, długo utajniona, wciąż nie została podana do publicznej wiadomości.

Plan reorganizacji systemu orzekania o niepełnosprawności nie jest nowy. Pierwszy zespół został powołany, kiedy tylko Beata Szydło została premierką. Na czele zespołu stanęła prezeska ZUS Gertruda Uścińska. Projekt został wstępnie opracowany, ale nie upubliczniony, a kolejny premier − Mateusz Morawiecki – przekazał go Pawłowi Wdówikowi, pełnomocnikowi rządu do spraw osób niepełnosprawnych. Strategia na rzecz osób z niepełnosprawnościami na lata 2020−2030, wciąż niejawna, ma zostać przyjęta przez Radę Ministrów we wtorek 16 lutego.

Podczas lutowego posiedzenia Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej w Senacie minister Paweł Wdówik powiedział, że celem prac jest stworzenie jednolitego systemu orzeczniczego. W tej chwili jest ich kilka: ZUS-owski, który decyduje o świadczeniach rentowych, samorządowy, którego częścią są poradnie psychologiczno-pedagogiczne, decydujące o wsparciu uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, do tego systemy orzeczeń rolniczych, mundurowych, pochodzące jeszcze z czasów PRL.

Według nowej strategii możliwe będzie orzekanie dwóch stopni niepełnosprawności, przy czym elementem różnicującym będzie zdolność do wykonywania pracy. Do tego dojdą cztery wymiary niepełnosprawności: zdolności do pracy, edukacji, niezależnego życia i życia społecznego.

Narzędzia stosowane do orzekania niepełnosprawności mają pozwolić na to, by precyzyjnie określić, jaki zakres wsparcia jest potrzebny danej osobie, by możliwie wyrównać jej szanse i wesprzeć w prowadzeniu jak najbardziej niezależnego życia. Narzędzia mają być też zgodne z Międzynarodową Klasyfikacją Funkcjonowania IFC przyjętą przez WHO. U podstaw tych założeń leży ratyfikowana przez Polskę w 2012 roku konwencja o prawach osób niepełnosprawnych.

Widać zmianę w mówieniu o niepełnosprawności. Dotychczas system traktował osobę z niepełnosprawnością jak ofiarę, nad którą trzeba się ze smutkiem pochylić, niepełnosprawność była brakiem, niedomaganiem, niespełnianiem norm. Nowe rozwiązanie chce traktować niepełnosprawność jako obiektywny stan danej osoby, która − dzięki dobrze dopasowanemu wsparciu − będzie mogła całkiem nieźle funkcjonować w społeczeństwie. Będzie mogła też np. być płatnikiem podatków, a nie biorcą świadczeń, jak powiedział minister Wdówik, przypominając też, że Zjednoczona Prawica już programem Dostępność plus pokazała, że chce wspierać niepełnosprawnych obywateli.

Dotychczasowe orzecznictwo spotyka się z krytyką. Według Wdówika osób, które potrzebują opieki w pełnym wymiarze 24 godziny na dobę, jest w Polsce około 200−250 tysięcy, co stanowi 5−7 proc. ogółu osób z niepełnosprawnościami, a nie aż milion, które w tej chwili są tak klasyfikowane. Kolejnym problemem jest według niego zbyt wiele przyznawanych orzeczeń o zespole Aspergera, a także deficyt narzędzi diagnostycznych i duża rozbieżność między systemami diagnostycznymi powiatowymi i poradnianymi.

Dzięki nowemu systemowi orzecznictwa osoby z niepełnosprawnością mają być postrzegane pozytywnie, a nie przez pryzmat deficytów, tak by np. pracodawcy nie obawiali się takich osób zatrudniać. Nie mówi się więc tutaj o stopniach niesamodzielności, ale o stopniach zdolności do samodzielnego funkcjonowania. Program jest kierowany do osób z niepełnosprawnościami, żeby podkreślić to, że są traktowane podmiotowo, a nie do opiekunów, choć oczywiście czasem trzeba będzie uwzględnić stałą obecność opiekuna.

Ocena: 0
Wyświetleń: 62 Dodał(a): zibi2
Komentarze