efektum
Przetestowałem Xbox Adaptive Controller dla osób z niepełnosprawnością. Nareszcie rozumiem, jak działa to urządzenie 2021-01-19
Mazowieckie
Zawsze intrygowało mnie, jak działa Xbox Adaptive Controller. Nietypowy pad z dwoma dużymi przyciskami nie może przecież zastąpić tradycyjnego kontrolera Xbox, z którym wielu z nas miało do czynienia. Dlatego, gdy tylko pojawiła się okazja przetestowania tego urządzenia, od razu wziąłem je na tapet.

Xbox Adaptive Controller był przeze mnie testowany w połączeniu z konsolą Xbox Series X oraz laptopem z Windows 10. Za pomocą urządzenia grałem w tytuły na PC i konsole oferowane w ramach abonamentu Xbox Game Pass Ultimate. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby tym samym kontrolerem sterować w produkcjach uruchamianych poprzez Steam czy kupowanych na konsoli poza abonamentem. Wszędzie tam, gdzie działa zwykły pad Microsoftu, zadziała również to nietypowe urządzenie.

Pierwsza i najważniejsza lekcja: Xbox Adaptive Controller to nie kontroler. To koncentrator.

Wspomniałem wcześniej, że nie wydawało mi się możliwe, aby XAC był w stanie zastąpić tradycyjny kontroler Microsoftu. Sęk w tym, że on wcale nie próbuje tego robić. Co więcej, pada od Xboksa można sparować z Adaptive Controllerem, dzięki czemu przy pomocy obu urządzeń obsługujemy jedną grę. Przykładowo, analogi na tradycyjnym padzie odpowiadają za kierunek, z kolei wielkie przyciski za podstawowe akcje takie jak skok czy atak.

Najważniejsza dla XAC jest jednak funkcja koncentratora. Spójrzcie na otwory znajdujące się w górnej części obudowy. To wszystko gniazda 3,5 mm, do których możemy podłączyć dowolne urządzenia sterujące. Zwłaszcza te, które zostały stworzone z myślą o pomocy w nawigowaniu osobom niepełnosprawnym. Pad możemy więc połączyć z wielkimi przyciskami dotykowymi, miękkimi i poduszkowatymi przyciskami aktywowanymi brodą, pedałami umieszczanymi na podłodzie, czujnikami zbliżeniowymi, wystającymi przyciskami w postaci długich i giętkich patyków… możliwości jest masa.

W zasadzie każdy kontroler 3,5 mm, który został stworzony z myślą o ułatwieniu obsługi komputera przez osobę niepełnosprawną, jest obsługiwany przez XAC. Co za tym idzie, osoby z różnymi stopniami niepełnosprawności mogą dopasować swój zestaw w taki sposób, aby maksymalnie wykorzystywać swoje zdolności ruchowe. Co więcej, Xbox Adaptive Controller został wyposażony w dwa gniazda USB-A, dzięki którym możemy do niego podłączyć dodatkowe, bardziej skomplikowane urządzenia, jak np. dżojstiki czy analog ze spustami.

Jeśli korzystamy z akcesoriów podłączanych przez gniazda 3,5 mm, wszystko jest jasne, proste i zrozumiałe. Każdy slot w białej obudowie odpowiada jednemu, konkretnemu przyciskowi. Do tego mamy dwa przyciski extra, możliwe do dalszego skonfigurowania. Wszystko działa bez dodatkowej wizyty w opcjach, instalowania sterowników i tak dalej. XAC to świetny bezprzewodowy łącznik z konsolą lub PC, grupujący akcesoria dla niepełnosprawnych w jednej, zunifikowanej postaci, stwarzając wygodne środowisko do konfiguracji sterowania i obsługi gier wideo.

O wiele gorzej wygląda sytuacja, w której podłączamy akcesoria USB-A. Sprzęty z wieloma przyciskami, jak dżojstiki czy klawiatury, nie są tak łatwe w konfiguracji, jak mogłoby się wydawać. W moim przypadku następowała kolizja między tym samym przyciskiem pod gniazdem USB i 3,5 mm, a części przycisków po USB nie byłem w stanie zmienić na te, które bardziej mi odpowiadają. Rozumiem jednak, że ujednolicenie doświadczenia przy tylu zewnętrznych producentach akcesoriów nie jest łatwe, a Microsoft zrobił naprawdę wiele, aby ekran konfiguracji był tak czytelny i zrozumiały, jak to tylko możliwe.

Ocena: 0
Wyświetleń: 85 Dodał(a): zibi2
Komentarze