efektum
Niepełnosprawny o mieście: - Gorzów jest coraz bardziej płaski 2020-10-08
Lubuskie, Gorzów Wielkopolski
- Gorzów jest coraz bardziej płaski - uważa Michał Kopiec, który od sześciu lat porusza się na wózku. Niepełnosprawnych mieszkańców będzie zachęcał do częstszych wizyt nie tylko w centrum miasta.

- Będę cały czas zachęcał i naciskał, żebyście wychodzili z domów, żebyście nie zamykali się w piwnicach. Uczestniczcie w życiu społecznym. Pokazujcie się! Nie jesteście wcale wykluczani. Jest wręcz przeciwnie, bo każda inwestycja uwzględnia też osoby niepełnosprawne. W ten sposób możemy sobie pozwolić na więcej przy mniejszym nakładzie sił fizycznych - mówi Michał Kopiec. To 27-letni gorzowianin, który od sześciu lat porusza się na wózku inwalidzkim. Właśnie zachęca innych niepełnosprawnych do tego, by nie bali się wychodzić czy wyjeżdżać na wózku nie tylko do centrum miasta.

Światła ostrzegają

- Gorzów idzie w dobrą stronę. W mieście jest coraz więcej udogodnień dla osób niepełnosprawnych - mówi Michał. W najbliższym czasie wraz z dziewczyną Weroniką i montażystą Juliuszem zamierza to pokazać w kręconych przez siebie filmikach.
Na swoim kanale na You Tube’ie (szukajcie profilu: I co dalej?) kilka dni temu pokazał, jak zmieniła się ul. Sikorskiego. Między skrzyżowaniem z ul. Chrobrego a ul. Pionierów powstał na niej deptak, a ta część miasta zmieniła się aż do po skrzyżowanie z ul. Hejmanowskiej.

- Torowisko przeszło renowację i nie stanowi już zagrożenia - mówi gorzowianin.
Jako osoba niepełnosprawna, Michał zwraca uwagę na funkcjonalność LED-owych świateł, które zostały zamontowane między szynami. Zapalają się one, gdy do deptaka zbliża się tramwaj. Część gorzowian śmieje się z tych światełek, że czynią z deptaka „pas startowy na lotnisku”. 27-latek ocenia je inaczej.
- Czasem, gdy jest się w grupie ludzi i z poziomu wózka nie można się wychylić, by zobaczyć nadjeżdżający tramwaj, te światełka o nim ostrzegają - mówi gorzowianin. Przy okazji podpowiada niepełnosprawnym, jak mogą poruszać się wózkiem po nawierzchni z kostki brukowej, która jest na starówkach wielu miast i jest także na gorzowskim Starym Rynku. - Owszem, jest ona niewygodna, bo małe kółeczka naszych wózków „lubią” wpadać w dziury, blokować się i utrudniać poruszanie. Można jednak wybierać bardziej ergonomiczne ścieżki i na przykład jechać wózkiem po kostce, która jest mniejsza i nie ma pomiędzy nią dziur. Tak jest na Starym Rynku, który jest zrobiony z kliku rodzajów kostek - mówi Michał.

Powstały podjazdy

W drugiej połowie września na naszych łamach o przebudowie ul. Sikorskiego wypowiadał się Patryk Nisiewicz, poruszający się na wózku student z Górczyna. - Ulica po przebudowie jest ładna, ale wciąż, tak jak przed remontem, niepełnosprawni nie mogą dostać się do wielu punktów. Są nowe chodniki, ale nie zrobiono podjazdów dla wózków inwalidzkich - mówił. Zwracał uwagę, że przy okazji przebudowy nie zlikwidowano wszystkich barier do lokali czy sklepów. Schody (czasami nawet tylko jeden) zostały m.in. do Starego Domu Towarowego, sklepu na wysokości ul. Pocztowej czy do lokalu ze słodkościami w pobliżu katedry.
- Przy niektórych punktach jeszcze podjazdów nie ma, ale do wielu sklepów i lokali, które są na deptaku, takie podjazdy powstały - mówi M. Kopiec. Bardzo łagodne podjazdy zostały zbudowane do wszystkich lokali wzdłuż Sikorskiego między wjazdem w ul. Wełniany Rynek a Hawelańską.

https://gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl/niepelnosprawny-o-miescie-gorzow-jest-coraz-bardziej-plaski/ar/c15-7934593

Ocena: 0
Wyświetleń: 74 Dodał(a): zibi2
Komentarze